UŚMIECHNIJ WSZECHŚWIAT

blog o tym, co Ty i ja możemy zrobić dla innych

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

Zupa

Pieniędzy się nie daje, ale jedzenia się nie odmawia. Taką zasadę wyniosłam z domu i tak postępuję z żebrakami.


Niedawno kiedy wychodziłam ze stołówki, zaczepił mnie jakiś pan i poprosił, żeby kupić mu zupę. W myśl mojej zasady, zamówiłam rosół i dałam panu 2 zł, żeby mógł za niego zapłacić. Potem wyszłam, bo przecież nie będę siedzieć i patrzeć, jak ten pan je. Bo po co?

A jednak jakiś czas później wróciłam myślami do tej sytuacji i zaczęłam się zastanawiać, co by było, gdybym została. Gdybym usiadła przy stole razem z nim i z nim porozmawiała. Nie mam pojęcia o czym. O pogodzie? O zupie? Zastanawiam się, czy taka chwila rozmowy o zjawiskach atmosferycznych nie okazałaby się czymś więcej niż te 2 zł. Czy darując swój czas i zainteresowanie nie zrobiłabym znacznie więcej dobrego niż tylko pozbywając się drobnych z portfela?

Zarażaj uśmiechem!

Rozejrzyj się dokoła. Pomyśl o ludziach, których mijasz w drodze do pracy czy na studia. Przypomnij sobie twarze osób, jeżdżących z Tobą autobusem. Czy na ich twarzy widać czasem uśmiech? Jasne, wtedy, gdy rozmawiają z kimś przez telefon. Ale tak po prostu? Czy uśmiechają się kasując bilet, przechodząc przez ulicę czy stojąc na światłach? Nie? Czas to zmienić!




Bez powodu do obcych ludzi uśmiechają się tylko dzieci. Tak jak maluch w pociągu uśmiecha się do mnie, kiedy to piszę. Dorosłym niestety brakuje odwagi i radości. Za bardzo przejmują się tym, co pomyślą inni. Warto jednak czasem zrobić coś fajnego i uśmiechnąć wszechświat tak jak pan na filmiku poniżej. 


Jaki jest?

Jaki jest świat? Jakbyście mieli jednym słowem odpowiedzieć… dobry, zły, piękny, okrutny, dziwny, niepojęty? Ten nasz świat, ta nasza ziemia, na której ludzie wciąż umierają z głodu. To miejsce, gdzie ludzie kłamią, mordują i gwałcą. To, gdzie potrafią być dla siebie tak okrutni.



Czy potraficie bez wątpliwości odpowiedzieć, że świat jest wspaniały, zachwycając się nim razem z Louisem Amstrongiem? Czy może na myśl przychodzi Wam tylko słowo dziwny i wolelibyście zaśpiewać z Czesławem Niemenem?

Chciałabym umieć uchwycić piękno każdej chwili. Dostrzegać harmonię płatków śniegu i doceniać każdy miły gest. Niestety jednak dużo częściej zwracamy uwagę na to, co złe. Zło jest bardziej medialne, przykre informacje nadchodzą ze wszystkich stron. Kiedy czasem pomyślisz, że świat jest przepełniony złem i wyda Ci się, że nic nie można z tym zrobić, przypomnij sobie krótkie opowiadanie Bruno Ferrero:

Pewien święty, przechodząc kiedyś przez miasto,
spotkał dziewczynkę w podartym ubranku, który prosiła o jałmużnę.
Zwrócił się wtedy do Boga: - Panie, dlaczego pozwalasz na coś takiego?
Proszę Cię, zrób coś.

Wieczorem w dzienniku telewizyjnym zobaczył mordujących się ludzi,
oczy konających dzieci i ich biedne wycieńczone ciała.
I znów zwrócił się do Boga: - Panie, zobacz ile biedy. 
Zrób coś!

Nocą, święty człowiek usłyszał głos Pana, który mówił:
- Zrobiłem już coś: stworzyłem ciebie!

Siła komplementów!

Wszyscy je uwielbiamy. Poprawiają nam humor, budują pewność siebie i zwiększają poczucie własnej wartości. Potrzebujemy ich, bo często inni ludzie cenią w nas coś, czego sami w sobie nie widzimy.



Koleżanka kiedyś powiedziała mi, że jeżeli coś jej się w kimś podoba, to stara się zawsze o tym mówić – nawet, jeżeli jest to przypadkowa osoba na ulicy. Bo czemu by nie powiedzieć dziewczynie stojącej przed nami w kolejce, że ma piękne włosy?

Wydaje mi się, że miłe słowa w ustach nieznajomej osoby brzmią wyjątkowo szczerze i mają ogromną wartość. Zdanie „ładnie wyglądasz” wypowiedziane przez męża, mamę czy przyjaciółkę jest czymś naturalnym. Miłe słowa w ustach nieznajomego prowokują nas do myślenia, że faktycznie coś musi być na rzeczy, skoro zauważyła to nawet przypadkowo napotkana osoba.

Oczywiście komplementy muszą być szczere. Każdy ma w sobie coś pięknego, każdy robi coś lepiej od innych. Nie ma potrzeby wymyślać nic na siłę. Nie mówmy ich też po to, żeby się komuś przypodobać!

Siłę komplementów świetnie ukazuje poniższy filmik – zachęcam do obejrzenia i mam nadzieję, że zainspiruje on Was do mówienia sobie częściej miłych rzeczy!

Piękne mamy słońce dzisiejszego wieczoru!

Tydzień przed: Jasne, chętnie pójdę!
1 dzień przed: No chyba pójdę…
2 godziny przed: Ale mi się nie chce… Po co obiecywałam, że pójdę? I jeszcze zaraz się rozpada i będę musiała iść w deszczu… ech.



Chyba każdy z nas czasem tak ma, niezależnie od tego, czy ma pójść na wolontariat, czy chodzi o coś całkiem innego. W takiej chwili pomyśl o tym, co będziesz czuć po wykonaniu swojego zadania: satysfakcję.

Ostatnio, kiedy naszły mnie takie myśli, udało mi się je zwalczyć i… bardzo się później z tego cieszyłam. Spotkanie, na które nie chciało mi się iść, dużo mi dało. Kiedy wracałam czułam przyjemny, ciepły wiatr. Tego wieczoru nie spadła ani jedna kropla deszczu.

Dlatego, jeżeli masz coś do zrobienia, jeżeli wciąż się wahasz i odkładasz to na później, właśnie teraz zdecyduj, że to zrobisz. Żeby nie dać szans swojemu Wewnętrznemu Leniowi, od razu zapowiedz swoją obecność, opowiedz komuś o swoich zamiarach.

Działaj! A gdyby jednak zaczął padać deszcz, to pozostaje Ci wziąć parasol i zaśpiewać Singing in the rain!